Roxy

Jadwiga przybiegała ze schroniska młodzieżowego, gdzie stacjonowała jej klasa. Bardzo zdenerwowana pokazała swojemu wychowawcy, że spadły jej gogle firmy rossignol, a ona nie będzie miała teraz należytego sprzętu. Rodzice od lat jeździli w góry i uczyli ją jeździć na nartach, to im zawdzięczała znajomość firm takich jak rossignol. Wiedziała, że ta firma wiedzie prym wśród firm produkujących sprzęt, takiego sprzętu używał swojego czasu Martin Schimtt. To właśnie ten niemiecki skoczek przyczynił się do tego, że Jadwiga kupowała jedynie sprzęt rossignol, a każdą zamianę jej sprzętu na inny traktowała jak czepianie się jej własnej osoby i wtrącanie się w jej interesy.

Jadwiga bardzo nie lubiła pożyczać swojego sprzętu, wynikało to także z tego, że odzież na narty jak i przedmioty niezwykle potrzebne do szusowania kupowała za własne pieniądze. Ta pasja jaką zyskała dzięki rodzicom nauczyło ją, że wszystko można zdobyć samemu i samemu spełniać marzenia. Odzież na narty tylko czerwona, narty rossignol, gogle zielone też firmy rossignol. Wszystko to dawało jej niezwykłej energii, jak miała ubrane google produkcji rossignol czuła się, że nie zjeżdża po stokach ale po nich lata lub pływa. Jadwiga nie miała sobie równych w zjeżdżaniu po stokach, co roku jeździła w góry, co roku trenowała, co roku kupowała nową odzież na narty.

Wszytsko to, robiła bo góry bardzo kochała. Nie wyobrażała sobie życia bez nich, dlatego rodzice widząc jej miłość do śniegu i stoków, postanowili, że spełnią jej marzenie i kupią jej najnowsze narty produkcji rossignol i przywiozą je jej do schroniska. Wychowawca widząc zniszczone gogle, pogłaskał Jadwigę po głowie i powiedział ktoś na ciebie czeka, a i coś tez. Jadwiga weszła do budynku i zobaczyła rodziców, którzy trzymali narty i nowe gogle firmy rossignol. Był to jeden z najpiękniejszych dni Jadwigi w jej życiu.